Każdy pacjent może sprawdzić w NFZ, gdzie się leczył - Prawo - Wiadomości
 
 
Zaloguj się...
Nazwa użytkownika:

Hasło użytkownika:

Zapamiętaj mnie



Zapomniałem hasła

Zarejestruj się!
Menu
Stowarzyszenie
Strona główna
Artykuły
Galeria
Forum
Download
Linki
 
Prawo : Każdy pacjent może sprawdzić w NFZ, gdzie się leczył
Napisał Cypek dnia 2006-07-26 17:30:24 (1670 odsłon)
Prawo

Każdy pacjent może przyjść i sprawdzić w centrali bąd? oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie leczył się od 1 stycznia 2004 roku, u jakiego był specjalisty i ile to kosztowało - zapewnił we wtorek na konferencji prasowej prezes NFZ Jerzy Miller.



Warunkiem sprawdzenia w Rejestrze Usług Medycznych (RUM), czyli spisie ok. 500 mln tzw. zdarzeń medycznych z ostatniego 2,5 roku, jest podanie pracownikowi Funduszu swojego peselu oraz pokazanie dokumentu tożsamości.



Miller powiedział, że NFZ chce upublicznić RUM i pozwolić z niego korzystać pacjentom. Jednak, w ocenie prezesa, rejestr w przyszłości najbardziej może się przydać lekarzom, którzy umieją najlepiej wykorzystać wiedzę w nim zawartą.



Lekarz będzie mógł skorzystać z danych RUM jedynie za zgodą pacjenta i w jego obecności. Baza danych RUM nie odnosi się do lekarzy rodzinnych.



Prezes NFZ przyznał, że ok. 5 proc. usług medycznych skontrolowanych przez NFZ jest wykonywanych niezgodnie z prawem. Jak poinformował Miller, takie kontrole pozwalają rocznie odzyskać ok. 1 mld zł.



Teraz również pacjent będzie mógł sprawdzić, czy lekarz wpisał prawdziwe informacje na temat jego choroby. Miller powiedział, że zdarza się od czasu do czasu, że zgodnie z informacjami, które otrzymuje Fundusz jeden pacjent jest jednocześnie badany u okulisty i leży w szpitalu. W takich sytuacjach Fundusz zwraca się z prośbą do pacjenta, aby wyjaśnił, który wpis jest zgodny z prawdą.



Miller poinformował, że od sierpnia testowo ma być uruchomiona dodatkowa baza danych dotycząca profilaktycznych badań cytologicznych. Prezes podkreślił, że środowiska medyczne mogą wykorzystywać RUM do tworzenia swoich własnych zbiorów informacji o pacjentach. Przykładem są lekarze ginekolodzy, którzy na podstawie rejestru mają swoją bazę dotyczącą badań profilaktycznych. "W związku z tym każda kobieta przychodząc do ginekologa w ramach programu profilaktycznego nie tylko jest rejestrowana w standardowym RUM-ie, ale także w dodatkowym spisie" - poinformował Miller,



Jego zdaniem, dzięki temu ginekolodzy mogą wiedzieć o wszystkich krokach dotyczących leczenia tej kobiety, m.in. wyników badań ginekologicznych, aby "nie tracić jej z oczu". Ma to służyć także temu, by można było sprawdzać i wyciągać wnioski, co do jakości pracy poszczególnych jednostek służby zdrowia.



Miller podkreślił, że nie oznacza to jednak, że kobieta będzie mogła od sierpnia sprawdzić u ginekologa, co jest w RUM np. w związku z jej wcześniejszą wizytą u kardiologa.



Prezes powiedział, że we wtorek spotyka się także z grupą lekarzy, z którymi ma porozmawiać o możliwości sprawdzania przez pacjentów RUM-u w ich gabinetach. Przyznał, że na razie w wielu gabinetach lekarskich nie ma jednak komputerów.



Miller poinformował, że w centrali NFZ od 1 września tego roku z RUM-u będą mogli także korzystać naukowcy. Prezes podkreślił jednak, że ukryte zostaną wszystkie dane identyfikujące pacjenta, z wyjątkiem daty urodzenia i płci. Zdaniem prezesa, informacje te mają posłużyć analizom, które mają określić prawidłowości i nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu opieki zdrowotnej. Te analizy mają dać NFZ "wiele cennych podpowiedzi" - podsumował.



?ródło: www.pap.pl

Ocena: 0.00 (0 głosów) - Oceń tę wiadomość -
Komentarze są własnością ich autorów. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Szukaj
Tematy
Kto jest online?
2 użytkowników jest na stronie (1 użytkowników przegląda Wiadomości )

Użytkownicy: 0
Goście: 2

więcej...
Licznik

Copyright © by Biegusy 2006-2010
Stowarzyszenie Chorych na Stwardnienie Rozsiane SM w Zielonej Górze
Stwardnienie Rozsiane | Antymail | Forum stwardnienie rozsiane SM