Tytuł artykułu:   Moja nietypowa choroba
Pierwszy nadesłany:   Sun 23 Dec 2007
Opis:   Ryszard Jezierski ze Szczecina. Choruje na SM już od (50)? roku życia, a mam obecnie 77 lat. Dopiero 2 lata temu mój pierwszy lekarz - neurolog stwierdził, że mam tą chorobę. Leczono różnie, ale nikt nie nazwał mojej choroby SM?
Tekst artykułu:
Teraz czytając w Internecie o SM doszedłem do wniosku, że moja choroba ma jeszcze inne nietypowe objawy. Tj. zachwianie równowagi, oraz z każdym rokiem pogarsza mi się mowa, teraz już nawet żona nie może mnie zrozumieć.

Jak już napisałem moja choroba zaczęła się w wieku około 50 lat. Odczuwałem zmęczenie, zwłaszcza przy chodzeniu. Było jak pamiętam to zimą, kilka razy się poślizgnąłem i upadłem (przypisywałem to zimie). Z upływem czasu tak 2-3 lat, zacząłem odczuwać, że nie potrafię utrzymać równowagi. Zawsze szukałem jakiegoś wsparcia. Lekarz neurolog dał mi tyle leków, że przestałem po nich w ogóle chodzić. Nie nazwał mojej choroby, powiedział tylko, że od tego się nie umiera? Cztery razy leżałem w szpitalach, 4 razy przechodziłem badania tomografem, nic nie stwierdzano.

W 54 roku życia poszedłem na rentę. Początkowo uprawiałem jeszcze działkę, a z czasem już tylko odbywałem coraz to krótsze spacery. Teraz mając 77 lat jeszcze czasem chodzę na krótki spacer i czasem jeszcze jeżdżę samochodem, na krótkie dystanse do 30 km - 50-60 minut, bo mnie to męczy, zwłaszcza hałas. Od 3 lat mam Internet, to dużo siedzę. Chodziłem na rehabilitację ale poprawy nie odczuwałem. Będąc w sanatorium złamałem nogę a w domu żebra i potłukłem głowę.

Tak jak już wspomniałem moja choroba trochę odbiega od normy SM. O ile ktoś ma podobne objawy to prosił bym o kontakt Może bym sobie jakoś wyjaśnił moją inszość choroby.
Jak byście państwo mieli jakieś zapytania to chętnie odpowiem. Obecnie nie biorę żadnych leków, czasem tylko Baklofen, na rozluźnienie mięśni. Co dziennie przez 15 min. gimnastykuję się i pedałuję 0,5 godziny na rowerku treningowym z hamulcem. Po domu chodzę dzięki uchwytom w okół, a jak jestem padnięty to jeżdżę na wózku inwalidzkim.

Z poważaniem; Ryszard Jezierski.
Mail - burza52@vp.pl
GG - 1586318
Ten artykuł został opublikowany na:
Strona: Biegusy - Stowarzyszenie Chorych na Stwardnienie Rozsiane
URL: http://www.biegusy.zgora.pl/modules/articles/article.php?id=24