Tytuł artykułu:   To co mi pomogło - Koci Pazur
Pierwszy nadesłany:   Sun 23 Dec 2007
Opis:   Jestem nowo zarejestrowaną osobą na tej stronie. Zaglądam od czasu do czasu na strony związane z SM gdyż niecały rok temu dowiedziałam się, że jestem chora właśnie na tę chorobę.
Tekst artykułu:
Jestem nowo zarejestrowaną osobą na tej stronie. Zaglądam od czasu do czasu na strony związane z SM gdyż niecały rok temu dowiedziałam się, że jestem chora właśnie na tę chorobę. Dzięki Bogu nie doskwiera mi ona jeszcze tak mocno, więc póki co nie jest jeszcze dla mnie takim problemem. Choć gdy pojawił się u mnie rzut nie było lekko. No ale sterydy, które mi podano zrobiły swoje. Jednak to co chciałabym polecić to tzw. KOCI PAZUR. Są to tabletki z wyciągu rośliny z dziewiczych rejonów Peru. Poleciła mi je ciocia (jest pielęgniarką), gdyż świetnie wspomogły ją przy leczeniu w chorobie nowotworowej. A ja po zażyciu całego opakowania zauważyłam znaczną poprawę pod względem ruchowym. Zaburzenia równowagi także zostały zminimalizowane a i takie typowe zmęczenie pojawiające się przy tej chorobie jest znacznie mniejsze. To co jest atutem tych tabletek to to, że są całkowicie naturalne. Co za tym idzie nieszkodliwe i nie wchodzą w reakcję z innymi tabletami. Zresztą można sobie dużo poczytać na ten temat gdy się wpisze w google "Koci Pazur". Biorę teraz drugie opakowanie bo przy chorobach przewlekłych powinno się wziąć 2 lub 3 takie opakowania. Polecam Go wszystkim. Wiem, że nie każdemu pomoże tak samo ale na pewno nie zaszkodzi.
To tyle czym mogę się podzielić na razie. pozdrawiam.
Ten artykuł został opublikowany na:
Strona: Biegusy - Stowarzyszenie Chorych na Stwardnienie Rozsiane
URL: http://www.biegusy.zgora.pl/modules/articles/article.php?id=23